16 czerwca 2013

idziemy naprzód!

po czwartkowej rozpaczy postanowiłam się wziąć w garść i na spokojnie pomyśleć. szukałam, szukałam i znalazłam- krakowskie szkoły artystyczne. przeglądam kierunki...za artystyczne projektowanie ubioru, szkołę aktorską choreografie czy konstrukcje ubioru raczej podziękuję.. co mi zostaje?
wnętrza i projektowanie, kiedyś, jak byłam w okresie podstawówkowo-gimnazjalnym było to przelotną myślą, na pewno ciekawe, tylko z pewnością tutaj w ofertach pracy bardziej pożądani będą studenci po architekturze. dalej- szkoła kreatywnej fotografii, na pewno twórcze,dostęp do studia, ciemni, modelek..ale nie bardzo wiedziałabym, co dalej, praca w zakładzie fotograficznym i strzelanie zdjęć legitymacyjnych?
i ostatnie, najbardziej tajemnicze.. visual merchandising. ,,stylizacja, kompozycja, teoria barw, rysunek odręczny, podstawy projektowania wnętrz i przestrzeni wystawowych, fotografia mody, tendencje w modzie, psychologia sprzedaży, pracownia komputerowa, pracownia komputerowa (CorelDRAW, Photoshop), marketing w modzie, reklama, zagadnienia sztuki współczesnej, język angielski. W programie ujęte jest również przygotowanie do wykonywania zawodów takich jak personal shopper i trendsetter'' wydaje się ciekawe, ale czy pożyteczne? zgłębiam temat dalej, szukam ofert pracy w tym zawodzie, nawet nieźle, w najbardziej sztandarowych odzieżowych sieciówkach poszukują kogoś takiego. bardzo mi się podoba ten kierunek, wydaje się kreatywny i chyba najbardziej by mi odpowiadał. 

niezależnie od kierunku niestety takie studia kosztują 380 zł miesięcznie. myślę, że mogłabym pójść zaocznie a w tygodniu pracować żeby móc je opłacić. chyba całkiem niezłe rozwiązanie. najważniejsze, że wydaje się naprawdę realne. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz