17 czerwca 2013

list do M.

ostatnio przechodziłyśmy burzliwy okres w naszej relacji, ale teraz jest już między nami dużo spokojniej.
mimo to nie potrafię odnaleźć się kim teraz jestem. chcę być dorosła i jednocześnie oczekuje żebyś mnie tak traktowała jednak z drugiej coś ciągnie mnie ku dziecinne bezradności i potrzebie opieki tak byś była przy mnie i się mną zaopiekowała., bo boje się, że gdy zadecyduje radzić sobie sama nie będę już Twoją małą dziewczynką i nie wiem jaka relacja zapanuje wtedy między nami. wiem, że prędzej czy później nadejdzie zmiana, a moje wewnętrzne dziecko się tego boi.
Mamo, chciałabym porozmawiać z Tobą o studiach, o Krakowie, ale boje się tego. łatwiej mi to przychodzi w rozmowie z tatą, ale to dlatego, że on się już z nami pożegnał i nauczyłam się żyć bez niego, a Ty zawsze jesteś przy mnie i jesteś całym moimi światem. są takie dni kiedy myślę o sobie i mojej przyszłości, ale mam też chwile, gdy myślę o was, o tym jak będzie, gdy nie będziemy już razem.. bo przecież teraz jesteśmy zawsze. mimo że w weekendy znikam, jestem pochłonięta własnymi sprawami, to nigdzie nie chce chce się nawet ruszać, bo nie chcę wychodzić spoza tych czterech ścian, które są dla mnie wszystkim.
a remont? bardzo się cieszę, że nareszcie dom nie będzie się rozpadał od środka, będzie panował porządek i spokój. ale ten remont przeciąga się tak długo, że nie wiem czy ten nowy dom będzie też dla mnie, czuje jakby był robiony dla nas ale beze mnie już, nie wiem czy gdybym wyjechała to czy będzie w nim miejsce dla mnie.

Mamo kocham Cię i potrzebuje, zwłaszcza teraz.
chciałabym żebyś wiedziała, że pisałam to ze łzami w oczach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz