28 czerwca 2011

Pan Bezdomny





Ciepły letni dzień, plac przed centrum handlowym.
Ludzie wchodzą i wychodzą, rozmawiają ze sobą, idą z słuchawkami, jeżdżą na rowerze czy desce, siedzą na ławce by złapać ostatnie promienie zachodzącego już słońca, dzieci biegają dookoła, leci muzyka. Wśród tych spieszących się i dobrze wyglądających ludzi pojawia się bezdomny w brudnym i starym ubraniu. Siada na murku od fontanny, zdejmuje buty i zaczyna moczyć w niej nogi.
Oprócz grupki nastolatków, którzy wytykają go palcami nikt nie zwraca na niego uwagi, bo wszyscy zajęci są przeżywaniem własnego życia.
Nagle podchodzi do niego mała dziewczynka. Łapie za ramie i zaczyna rozmawiać. Nie słyszę co mówi, jednak robi to bez żadnego dystansu czy obrzydzenia.

ona- malutka dziewczynka z długimi blond włosami, ubrana w różową sukieneczkę
on- zniszczony przez życie starszy mężczyzna w starych ubraniach.
Niesamowity obraz rzeczywistości i postaw reprezentowanych przez nas.
Coraz mniej człowieczeństwa w ludziach.

1 komentarz: