Bluzka, spodnie, kurtka, buty, klucze, telefon, pieniądze..
jeszcze tylko sztuczny uśmiech i można iść.
Gramy role, udajemy.. udajemy przed rodziną, najbliższymi, przyjaciółmi, znajomymi, nowo poznawanymi osobami, przed samymi sobą.
Tworzymy coraz to nowsze maski, by nie pokazywać swojego wnętrza, by uniknąć zranienia. Lub gramy kogoś kim nie jesteśmy, kogoś kim chcielibyśmy być, naśladujemy stany tak odległe od tych tak na prawdę przeżywanych. Ukrywamy uczucia, zamydlamy faktyczny obraz rzeczywistości. Dlaczego? Dla dobra otoczenia, aby nie sprawiać komuś bólu? Gdyby domysły i wątpliwości nie bolały wystarczająco.. Codziennie odgrywamy role, zmieniamy je w zależności od otoczenia. Bardzo łatwo jest się w tym zgubić. Będąc wykreowanym sobą tracimy swoje prawdziwe wnętrze i nieodkrytą niepowtarzalność. Przecież łatwiej jest użyć gotowych rozwiązań..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz