12 kwietnia 2011

Chemia


W czasie szukania materiałów na prace z chemii znalazłam ciekawy artykuł, oto jego fragment:

,,Najnowsze rezultaty badań pozwalają przypuszczać, że o miłości decydują dwa systemy wydzielania wewnętrznego. Jeden sprawia, że ludzie odbierają się nawzajem jako atrakcyjni (to ich do siebie przyciąga), drugi zaś, że odczuwają przywiązanie (dzięki temu trzymają się razem). Pociąg do drugiej osoby sprawia, że mózg zaczyna wydzielać tzw. hormon zakochania, który wywołuje takie reakcje jak amfetamina. Działa on jednak najdłużej przez trzy lata, a następnie mózg przestawia się na produkcję endorfin, zwanych hormonami cichego szczęścia. Endorfiny mogą powstrzymywać ludzi przed rozstaniem, służąc jako rodzaj kleju, który trzyma ich przy sobie'' 

Więc emocje nie wypływają z wnętrza naszej duszy. Tak na prawdę to 5-hydroksytryptamina wpływa na potrzeby seksualne, zachowania impulsywne czy apetyt, a epinefryna odpowiada za poziom stresu. Mimo to i tak będziemy uparcie twierdzić, że emocje pochodzą gdzieś z głębi naszego serca a nie z nadnerczy lub jąder szwu. Jednak ile jest chemii, a ile człowieka w człowieku?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz