Człowiek jest jak puzzle- na jego obraz składa się wiele elementów (wiele? często odnoszę wrażenie, że niektórzy są paroelementową układanką o poziomie trudności dla małego dziecka). Każda, choćby najmniejsza, część ma swoje określone miejsce, jest niezbędna, bo tworzy całość, a chyba nikt nie lubi niekompletnych puzzli?
Moje właśnie takie są. Wiele razy próbowałam je ułożyć. Nie dawałam rady, prosiłam o pomoc. Jednak zawsze było to samo-z rezygnacją zostawiałam. Nieraz widowiskowo wszystko lądowało pod biurkiem, za łóżkiem, w koszu. Dlatego teraz elementy są porozrzucane i zgubione, a te które mi zostały są dopasowane na siłę. Czasem wydaje mi się, że są z jakiejś innej układanki. Obraz człowieka wychodzący z nich jest poszarpany, cały w strzępach. Mimo to ułożę tą układankę tak jak należy- zacznę od ramki, później zajmę się środkiem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz